Są na świecie dwa miejsca, w których możesz legalnie polować na ludzi. Park Narodowy Kaziranga w Indiach i forum Geneza Końca.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Introdukcja do losów Baleburga

Go down 
AutorWiadomość
Baleburg

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/05/2017
Age : -52
Skąd : Wolne Miasto Wawel

PisanieTemat: Introdukcja do losów Baleburga   Nie Maj 28, 2017 1:44 pm

Był zwyczajny dzień. Nikt nie spodziewał się, że właśnie dziś życie statecznego dotychczas starca odmieni się diametralnie - właśnie tak - to przyszłe przypadki miały zaważyć na realizacji wielkiego przedsięwzięcia...

- Kiedy byłbym zadowolony? Gdyby Zawadzki upadł i ten...

przerwano mu. Był wzburzony jak zwykle, po cotygodniowej radzie miasta Wawel. Okazało się, że jego pomysły dotyczące umocnień bezpieczeństwa tejże enklawy jak zwykle spełzły na niczym - nic dziwnego, większość przecież stukała do głowy ekscentrycznego seniora, gdy ten wspominając dawne czasy, wskazywał na niestabilność Zachodu. Powracając do swej zatęchłej kawalerki mieszczącej się na najwyższym piętrze najpodlejszego (ale za to najtańszego) motelu, przeklinał w myślach swój los oraz przeszłość, która strąciła go z piedestału życia w odmęty lumpenproletariackiego życia. Czy ktoś z jego dawnych przyjaciół mógł się spodziewać, iż z przewodniczącego pucybuckiego związku zawodowego stanie się niemal żebrakiem, miejscowym warchołem głoszącym swe urojenia na forum poważnych posiedzeń? Odpowiedź zdaje się oczywista.

Noc spędził na patrzeniu w rozsypujący się sufit i nasłuchiwaniu pustoszących jego zasoby rybików cukrowych. Usiłował odnaleźć odpowiedź na pytanie, jak długo może trwać ludzkie życie w tak uwłaczających warunkach. Usłyszał ciche, nieśmiałe wręcz, pukanie do drzwi. Pierwsze, co przyszło mu do głowy, była Kostucha, która miała w końcu (czas najwyższy) upomnieć się o życie rajcy. Fakt, iż to zaledwie alkoholik zataczajacy się po klatce schodowej, odnalazł z rezygnacją oraz pewną akceptacją. Przez tyle lat stąpa po tym padole, dlaczego miałoby się to teraz odmienić?

Nazajutrz wstał z niechęcią, orientując się, że po raz kolejny przespał najlepsze godziny dnia. Również udając się do przedmiejskiej, rolniczej kooperatywy, z niezwykłym smutkiem spostrzegł, iż cały dzisiejszy plan został skrzętnie wykonany, a zbiór oraz pielęgnacja roślin ostatnie czego potrzebowały to jego niezgrabnej ręki.

Przez parę następnych dni jego obecności w mieście, ani jego okolicach, nie zaobserwowano.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Introdukcja do losów Baleburga
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Geneza Końca :: Fabuła :: Legendy Skończonych-
Skocz do: